<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Stratedzy - komentarze</title>
    <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html</link>
    <description>O ile dobrze pamiętam, już sporo czasu temu Albiceleste10  twierdził, że ludzie jeszcze zatęsknią za Listkiewiczem. Za tym samym człowiekiem, którego krytykowano (czy też - na którego szczuto) do tego stopnia, że wandale zdewastowali grób jego rodziców. Za tym samym Listkiewiczem, którego swego czasu uważano za największe zło polskiej piłki. &#xD;
I oto stało się. Redaktorzy Sarzało i Szadkowski wspólnie nabazgrali apel  do nowego ministra sportu. Jednej z nadziei dla pogrążonego w kryzysie polskiego futbolu upatrują w osobie, którą ledwie rok wcześniej usilnie z niego wypychali - Michale Listkiewiczu. Czy jest to działanie w imię zasady "niech nie wie lewa twoja ręka, co pisze prawa", czy może syndrom pamięci złotej rybki (przeuroczego skądinąd stworzenia) - kwestię pozostawiam otwartą. &#xD;
Cechą charakterystyczną dla tego typu apeli - wysadzić w powietrze, roznieść w pył, zrównać z ziemią i zaorać - jest ich bezideowość i bezrefleksyjność. Zburzyć można bez trudu, gorzej wybudować. Padają oczywiście frazesy, śmieszne czy żałosne, o "sprawnych menedżerach", którymi warto zastąpić leśnych dziadów, tym razem dziwacznie nazywanych "kombatantami z regionu". Jednak gdy z poziomu abstrakcyjnych fantazji autorzy schodzą na realny grunt, rzucają tylko dwa nazwiska: Boniek i Listkiewicz. Przejście do konkretów polega więc na tym, że proponuje się skok. Nie, bynajmniej nie jakościowy - skok w czasie, w kierunku wstecz. Przed siedmiu laty prezesem PZPN był bowiem Michał Listkiewicz, a jego vice - Zbigniew Boniek. &#xD;
Oczywiście cały ów "projekt", poza koncepcją, aby rząd ingerował, nie opiera się na żadnej szerszej myśli. Ba, nie mówi się nawet o jakichkolwiek prawnych przesłankach wprowadzenia kuratora. To taki plan "zero" - najpierw rozwalimy, a co potem, to się zobaczy. Strategia, której poziom wyklucza pomysłodawcę nie tylko z dyskusji o reformie polskiej piłki, ale i z zabawy w żołnierzyki. W tekście brak rzeczy najbardziej podstawowych, choćby tego, na jakich zasadach miałyby się odbywać wybory do zarządu PZPN. Jeśli na takich samych jak dotąd, to i tym samym się skończą. Gigantyczna awantura i zachowanie status quo? Nie, przypuszczam, że raczej redaktorom się uroiło, iż najlepiej będzie, kiedy wybierze Ministerstwo Sportu. Wielu polityków marzy o tym samym, bo gdzie jak gdzie, ale w PZPN-ie można ukręcić naprawdę niezłe lody. Sprzedaż praw Placzyńskiemu, lewe delegacje, podwyżki pensji - cóż to jest przy ogromie możliwości, jakie odsłoniłyby dopiero istoty stworzone do życie przy korycie. Lato ze swoimi marnymi geszefcikami powinien ze wstydu schować się pod stół. &#xD;
Dziś, w dniu owego apelu, żal mi zwłaszcza jednego człowieka. Gdyby dożył tego czasu, znalazłby się pewnie wśród potencjalnych reformatorów, tych zbawców polskiej piłki, których nawołują Sarzało i Szadkowski. Mam na myśli oczywiście Mariana Dziurowicza.</description>
    <lastBuildDate>Sat, 17 Oct 2009 18:50:58 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>klopin: Na marginesie: wszedłem dzisiaj na ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7295224</link>
      <description>Na marginesie: wszedłem dzisiaj na stronkę koniecpzpn.pl. Zarejestrowanych było ponad 265 tys. ludzi. Teraz, po kilku godzinach, odświeżyłem - jest już przeszło 391 tys. Z każdym kliknięciem "odśwież" przybywa ich kilkadziesiąt... Przykro patrzeć, jak tracą wiarygodność.</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7295224</guid>
      <pubDate>Sat, 17 Oct 2009 18:50:58 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>klopin: Adam, pytasz jakie możliwości widzimy. Ja ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7294442</link>
      <description>Adam, pytasz jakie możliwości widzimy. Ja wychodzę od tego, żeby zmieniając pchnąć sprawę do przodu, a nie popsuć . To jest podstawa.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Akcja KoniecPZPN zaczyna coraz bardziej do mnie przemawiać. Na początku byłem wobec niej sceptyczny, zwłaszcza widząc bojkot (któremu zrazu byłem przeciwny, a do którego teraz mam dosyć ambiwalentny stosunek) jako sztandarowy pomysł. Kolejne koncepcje wyglądają lepiej i jakąś nadzieję można w ruchu pokładać.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jeśliby się decydować na ingerencję rządu, to, po pierwsze, trzeba znaleźć na PZPN poważne haki. Nie można ot, tak, dla spełnienia kaprysu dziennikarzy, zawiesić zarządu i zastąpić go kuratorem. Druga rzecz - trzeba mieć konkretny plan. Osobiście nie mam na razie pomysłu, kurator nie może zmienić ordynacji wyborczej.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;No i właśnie, wybory. Tutaj wszystko się rozstrzyga. Nie twierdzę, że to łatwe, ani że jest tu duże pole do popisu, ale należałoby się postarać, aby właściciele klubów zaczęli wybierać reformatorów, a nie beton. Ku temu może ich skłonić nacisk społeczny i medialny, a także świadomość, że PZPN, zatrzymując naszą piłkę w rozwoju, szkodzi również, a może zwłaszcza, im. Poza tym - być może - abolicja. Strach przed wariatami w rodzaju Zawłockiego i Tomczaka, zdolnymi do degradowania pojedynczych klubów na samo dno za grzechy z czasów, gdy meczami handlowali niemal wszyscy, może być tym, co trzyma przy ich leśnych dziadkach. Oni większej krzywdy nikomu nie zrobią. Tylko jak o tym rozmawiać z Sarzałą, który zgadza się ze stwierdzeniem Tomczaka, iż korupcja jest jak ludobójstwo? &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7294442</guid>
      <pubDate>Sat, 17 Oct 2009 14:16:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>adam_112233: hmm.. trochę uspokoiłeś mój zapał, ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7291221</link>
      <description>hmm.. trochę uspokoiłeś mój zapał, fakt, pewnie nie zdaję sobie sprawy ile jeszcze świń czeka na koryto. Tęsknoty nie ma za Listkiewiczem, Co z tego na trenera wybrał Beenhakkera? To było posunięcie pod publiczkę, żeby sie kibice cieszyli. Skoro sie kibice cieszą to dalej można nic nie robić. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Sytuacja jest beznadziejna. Kurator nie bo zamach polityczny, pozbyć się "starej myśli szkoleniowej" nie dać władze prawdziwym specjalistom nie bo sami dobrowolnie sie nie dadzą(dobrze o tym wiecie), inicjatywa kibiców nie - bo nie proponują nic w zamian. W takim razie powiedzcie mi jakie wy widzicie możliwości żeby cokolwiek ruszyło?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7291221</guid>
      <pubDate>Fri, 16 Oct 2009 16:29:49 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>albiceleste10: @ Adam:&#xD;&#xD;Wyraźnie mylisz ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7290237</link>
      <description>@ Adam:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Wyraźnie mylisz wyobraźnię z ułudą. Tymczasem śmiem twierdzić, że tej pierwszej to właśnie Wam, zwolennikom rozwiązań siłowych, ewidentnie brakuje. Że opieracie swój pogląd na założeniu, że gorzej być już nie może. Oj, może i to akurat jestem spokojnie w stanie sobie wyobrazić.&#xD;&lt;br/&gt;Piszesz: &lt;i&gt;znajdzie się miejsce i ludzie zaczną się nagle wyłaniać, bo oni są&lt;/i&gt; O, tego akurat jestem święcie pewien. Za plecami Giersza - jak i wszystkich jego poprzedników - czekają całe zgraje darmozjadów, dla których akurat brakuje miejsca w większej polityce, toteż z dziką radochą dorwaliby się do łatwiejszego, a na pewno nie mniej dochodowego koryta. &lt;i&gt;Sprzedaż praw Placzyńskiemu, lewe delegacje, podwyżki pensji - cóż to jest przy ogromie możliwości, jakie odsłoniłyby dopiero istoty stworzone do życie przy korycie. Lato ze swoimi marnymi geszefcikami powinien ze wstydu schować się pod stół.&lt;/i&gt; Otóż to! Popatrz tylko na to, co wyczyniają polscy politykierzy - partia, do której akurat przynależą, nie gra roli - gdy tylko uda im się dorwać do władzy...&#xD;&lt;br/&gt;Ale to nie wszystko. Swojej kolejnej szansy wyczekują pajace pokroju Tomczaka i Zawłockiego, gotowi - pardon - rozpierdolić wszystko, byle tylko uskutecznić własny lans. Czekają tzw. terenowi działacze, którzy akurat nie zmieścili się na dworze Laty, gotowi w każdej chwili zmienić front i poprzeć &lt;b&gt;każdego&lt;/b&gt;, kto wyniesie ich wyżej.&#xD;&lt;br/&gt;Dziś jest tęsknota za Listkiewiczem. Jeśli by faktycznie doszło do jakiegoś kuratorskiego puczu, jutro możemy zatęsknić za Latą.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@ Klopin:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Faktycznie coś takiego chyba pisałem, chociaż ktoś jeszcze się ostatnio do tego przyznawał, ale jakoś teraz nie potrafię sobie uświadomić kto.</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7290237</guid>
      <pubDate>Fri, 16 Oct 2009 13:39:30 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>klopin: @albiceleste&#xD;Czyli pamięć mnie nie ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7290040</link>
      <description>@albiceleste&#xD;&lt;br/&gt;Czyli pamięć mnie nie zawiodła, skoro nie protestujesz. :)&#xD;&lt;br/&gt;"Jeszcze trochę i Szadi zacznie głosić wszem i wobec, że Listkiewicz wielkim prezesem był, no bo przecież to on Beenhakkera uselekcjonerzył."&#xD;&lt;br/&gt;A to jest bardzo, ale to bardzo prawdopodobne. :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@Adam&#xD;&lt;br/&gt;Widzisz, właśnie na tym polega problem, że aby w tych planach dostrzec cokolwiek poza chęcią zniszczenia i zaorania, trzeba mieć doprawdy ogromną wyobraźnię. Ja jej nie mam tyle, to prawda. Powiedz mi, jak cała akcja ma przebiegać, wyjaśnij to, czego nie wyjaśnili Sarzało i Szadkowski. Może się dam przekonać.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;&lt;i&gt;A jestem pewien że jest wielu, którzy podołaliby by, udźwigneli presję i po prostu wykonali dobrą robotę.&lt;/i&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Np.? Wiesz, ilu ludzi potrzeba, żeby obsadzić wojewódzkie ZPN-y? No i jak to w ogóle zrobić? &lt;br/&gt;&lt;i&gt;Siedząc i narzekając że nic się nie dzieje, nie zmienisz.&lt;/i&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Oczywiście. Tyle że jeśli naprawiać mają redaktorzy S., Sz. i im podobni, bardziej przysłużę się naszej piłce siedząc i narzekając, niż działając razem z nimi.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Pozdro</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7290040</guid>
      <pubDate>Fri, 16 Oct 2009 12:59:29 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Adam: @klopin. Moim zdaniem ty i reszta nie ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7289363</link>
      <description>@klopin. Moim zdaniem ty i reszta nie macie zwyczajnie wyobraźni, twierdząc że to tylko frazesy.. zaorać, rozgonić, rozpędzić. Tobie brak wyobraźni i potrzebujesz przykładu, kogoś komu mógłbyś zwyczajnie zaufać.. Ja wierze że taką wspólną inicjatywą doprowadzimy do zmian to wtedy znajdzie się miejsce i ludzie zaczną się nagle wyłaniać, bo oni są. Tylko nikt nie ma szans sie tam wepchać w pojedynkę. A jestem pewien że jest wielu, którzy podołaliby by, udźwigneli presję i po prostu wykonali dobrą robotę. Tylko że teraz te "leśne dziadki" tak się przyssały do stołków że nie ma na nic szans. Trzeba doprowadzić do zmian. Spróbuj to sobie wyobrazić. Siedząc i narzekając że nic się nie dzieje, nie zmienisz.</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7289363</guid>
      <pubDate>Fri, 16 Oct 2009 10:49:44 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>albiceleste10: Hehe, jedną z baaardzo wielu ...</title>
      <link>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7288555</link>
      <description>Hehe, jedną z baaardzo wielu zabawnostek, na jakie można nadziać się czytając te wypociny (sam nie wiem: bardziej żałosne to, czy jednak śmieszne?) jest... A może inaczej: &lt;i&gt;gdyby tak krok po kroku przeanalizować jego karierę po zejściu z boiska, Boniek zupełnie nie jest człowiekiem publicznego sukcesu! Przegrany epizod trenerski we Włoszech, rejterada po fatalnej porażce z Łotwą ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski, szefowanie umoczonemu w korupcję Widzewowi, sromotna klęska w wyborach prezesa PZPN. Tylko wielki dorobek piłkarski sprawia, że są tacy, co wciąż patrzą w niego jak w obraz.&lt;/i&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Skąd to cytat? Z &lt;a href="http://ligoblog.blox.pl/2009/10/Boniek-ministrem-PZPN-juz-sie-boi.html" rel="nofollow"&gt;bloga&lt;/a&gt; Jacka Sarzało, tuza jakich mało :D&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; To z Listkiewiczem też rewelacyjne. Jeszcze trochę i Szadi zacznie głosić wszem i wobec, że Listkiewicz wielkim prezesem był, no bo przecież to on Beenhakkera uselekcjonerzył. A jeśli wszystko dalej pójdzie tym torem, to za niedługo przed nazwiskiem wspomnianego przez Ciebie Dziurowicza "ś.p." będzie się wypisywać złotymi literami, zaś Dziurassic Park uznany zostanie za niedościgły ideał transparencji i moralnego ładu...</description>
      <guid>http://klopin.blox.pl/2009/10/Stratedzy.html#k7288555</guid>
      <pubDate>Fri, 16 Oct 2009 02:31:20 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


